0104/16

Telematyka w służbie kierowców i ubezpieczeń

Coraz więcej i coraz częściej mówi się o usługach telematycznych w ubezpieczeniach. Według raportu Berg Insight, do 2019 r. w samej Europie zostanie zawartych aż 28,1 mln polis bazujących na danych pochodzących z monitoringu pojazdów. Rozwój ubezpieczeń UBI (Usage Based Insurance) nie może dziwić, bo to klasyczna sytuacja win-win – wygrywa ubezpieczyciel, który w innowacyjny sposób buduje relacje z klientami i gromadzi portfel klientów jeż­dżących bezpiecznie, oraz klient, który otrzymuje rabaty oraz usługi dodatkowe. - Jacek Podłocki, Dyrektor Marketingu i Rozwoju, Starter24.

W Polsce nie wszyscy ubezpieczyciele podzie­lają ten entuzjazm, ale wszyscy z pewnością z uwagą przyglądają się zachodzącym zmia­nom. Ubezpieczenia telematyczne najszyb­ciej rozwijają się w Stanach Zjednoczonych, Włoszech i Wielkiej Brytanii. We Włoszech np. każdy agent ubezpieczeniowy ma obo­wiązek zaproponować klientowi dwa rodzaje polisy: jedną klasyczną i jedną bazującą na monitoringu pojazdów. Według raportu Berg Insight całkowita liczba polis ubezpieczenio­wych zawartych w Europie bazujących na danych telematycznych osiągnęła pod koniec 2014 r. już 4,8 mln i ma wzrastać w galopują­cym tempie – 42% rocznie.

NA CZYM TO POLEGA?

Telematyka to połączenie telekomunikacji i internetu. W powiązaniu z technologią GPS używaną w samochodzie daje ona świetne efekty na poziomie kreowania bezpieczeństwa i efektyw­ności jazdy.

Dzięki telematyce otrzymujemy informa­cje na temat szeregu parametrów związanych z używaniem pojazdu, takich np. przyśpiesze­nie, hamowanie czy prędkość. Co pozwala na określenie profilu kierowców i tego jak daleko odbiega on od wzorcowego. Korzyści z ana­lizy stylu jazdy to przede wszystkim zmniejsze­nie kosztów eksploatacyjnych (np. paliwa) oraz zmniejszenie szkodowości.

Telemedycyna może poprawić też jakość i komfort pracy lekarzy. Według badań jedna trzecia z nich twierdzi, że musi podejmo­wać decyzje na podstawie niekompletnych informacji. Dostęp do bardziej dokładnych danych w czasie rzeczywistym pomaga im w podejmowaniu dobrych decyzji. Poza tym stan chorego monitorowany jest na bieżąco, nie tylko podczas wizyt w gabinecie lekarza, co pozwala na szybką reakcję w razie niepra­widłowości.

Pacjenci z kolei zyskują komfort lepszej jakości usług połączonej z wygodą, jaką jest przebywanie w dowolnym miejscu i brak konieczności organizowania życia wokół wizyt lekarskich.

TELEMATYKA W UBEZPIECZENIACH W POLSCE

W Polsce jako pierwsze ofertę opartą o styl jazdy wdrożyło Link4 we współpracy z Navi Expert. Z dostępnych informacji wynika, że do programu Bezpieczna Jazda z Link4, w którym klienci mogą zdobywać nagrody za wzorową jazdę, przystąpiło dobrowolnie 30% posiada­czy ubezpieczeń komunikacyjnych w Link4. Na podstawie zebranych danych widać, że kie­rowcy biorący udział w akcji jeżdżą coraz bez­pieczniej i z upływem czasu wyraźnie spada liczba gwałtownych hamowań i przyspieszeń. Rośnie też odsetek kierowców stosujących się do ograniczeń prędkości.

Z kolei Benefia Ubezpieczenia – wspólnie z Neptis, właścicielem popularnej aplikacji mobilnej Yanosik – wdrożyła proces wyceny ryzyka w oparciu o styl jazdy kierowcy. Dziś użytkownik aplikacji Yanosik może sprawdzić ofertę ubezpieczeniową Benefii i kupić polisę, w której stawka jest zależna od jego zacho­wań na drodze. Zdobywa on w aplikacji zniżki za bezpieczną jazdę, która oznacza poprawne przejazdy przez odcinkowe pomiary prędko­ści. Maksymalna wielkość zniżki, którą można otrzymać, to 20%.

Ubezpieczenia oparte o telematykę w Polsce są na samym początku drogi. Wpływ na to mają koszty wdrożenia. Same urządzenia, które już teraz są w stanie dostarczyć firmy telematyczne, to dopiero 10–15% całej usługi. Problem stanowi reszta, czyli złożenie całej oferty, liczenie ryzyka i wreszcie wdrożenie modelu biznesowego w różnych kanałach dystrybucji. Ale podobnie było kiedyś z bankowością internetową, która dziś jest na porządku dziennym, a w przeszłości była czymś bardzo innowacyjnym.

TELEMATYKA W ASSISTANCE

Na pokładach swoich aut rozwiązania telema­tyczne mają czołowi producenci samochodów. Systemy te ewoluują i umożliwiają dwukierun­kową komunikację oraz stałą łączność z pojaz­dem za pomocą technologii bezprzewodo­wych, w celu pobierania i przesyłania danych pokładowych oraz monitorowania online.

W 2018 r. każdy nowo wyprodukowany samochód sprzedawany na terenie UE będzie musiał być wypo­sażony w system powiadamiania ratunkowego eCall. Alarm eCall może być wywołany automatycz­nie, kiedy to czujniki pojazdu rejestrują groźny wypadek. W tym momencie urządzenie bez udziału człowieka przekazuje dane o położe­niu auta i uruchamia połączenie telefoniczne. Osoba przebywająca w pojeździe ma do dys­pozycji również przycisk „SOS” umożliwiający ręczne wyzwolenie eCall w sytuacji zagroże­nia życia bądź zdrowia. Pierwszą firmą assi­stance w Polsce obsługująca system eCall był Starter24 we współpracy z grupą PSA. Do tej pory obsłużono ponad 1000 takich zgłoszeń. Wielokrotnie zdarzały się alarmy w nocy czy też w odludnych miejscach, które bez eCall mogłyby długo pozostać niezauważone.

Istotnym uzupełnieniem eCall może być system aCall (accident-call, nazywany również Acci­dent Management), wdrażany przez Starter24 dla firm Car Fleet Management. Około 95% zdarzeń nie wywołuje bowiem eCalla, a doty­czy mniejszych szkód w pojazdach, np. stłuczek niewymagających holowania. W takiej sytuacji call center firmy assistance przyjmuje zgłoszenie szkody, zarządza kierowalnością pojazdów do dedykowanych warsztatów, zapewnia pojazdy zastępcze i ściśle nadzoruje proces w celu skró­cenia czasu naprawy pojazdu i w konsekwencji ograniczenia kosztów.

Ostatnim elementem w zdalnym powiadamianiu płynącym z samochodu do Centrum Zgłoszenio­wego jest bCall (breakdown-call), czyli powia­damianie o awarii auta. bCall to zawsze połącze­nie głosowe oraz przesyłanie danych. Kierowca aktywuje usługę, nawiązuje połączenie, a dane z pojazdu są przesyłane (w różnych opcjach: od podstawowej weryfikacji do pełnej diagnozy na poziomie sterowników wraz z pozycją auta na drodze). Partner assistance wyjaśnia aktualny stan pojazdu oraz organizuje niezbędną pomoc.

CO NA TO POLSCY KLIENCI?

Z ankiety przeprowadzonej przez Connec­ted Life Magazine wynika, że 73% respon­dentów jest gotowych zmienić dotychczaso­wego ubezpieczyciela na takiego, który oferuje polisy wykorzystujące dane o stylu jazdy. Ponad połowa respondentów oczekiwałaby zniżki w granicach 20–30%, a 40% z nich darmowego ubezpieczenia assistance.

Badani kierowcy najchętniej w celu informo­wania ubezpieczycieli o stylu jazdy wykorzy­stywaliby smartfony (69,2%) bądź przenośne urządzenie montowane w samochodzie (50%). Na stały montaż urządzenia monitorującego zdecydowałoby się 23% z nich. Dla ubezpie­czycieli istotne jest z kolei, czy obniżka składki oraz koszty wdrożenia (w tym urządzenie) nie przewyższą korzyści wynikających z niższej szkodowości.

Doświadczenia w różnych krajach i pierw­sze tego typu projekty w Polsce pokazują duży potencjał rozwoju produktów ubezpieczenio­wych opartych o telematykę. Obserwując też inne branże, widzimy, jak Internet of Things zmienia biznes, a także nawyki oraz zachowa­nia konsumentów. Czas pokaże, jak szybko nastąpi to w Polsce.

Media o nas